Dzisiaj jest 24 cze 2018, 9:15

Strefa czasowa UTC


Strefa czasowa UTC



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: The Settlers Online
PostZamieszczono: 25 lut 2012, 13:57 
Administrator
Offline

Posty: 100
Rejestracja: 25 gru 2011, 9:19
Cytuj:
Serię „The Settlers” śmiało można umieścić pośród najbardziej zasłużonych cyklów w historii gier komputerowych. Jej pierwsze odsłony pojawiły się na rynku jeszcze w czasach komputerów szesnastobitowych. Wtedy właśnie okazało się, że strategie niekoniecznie muszą polegać na produkowaniu olbrzymich armii i okładaniu się nimi, byle szybciej, byle mocniej.

OSADNICY NA PRZESTRZENI WIEKÓW
Serię „The Settlers” śmiało można umieścić pośród najbardziej zasłużonych cyklów w historii gier komputerowych. Jej pierwsze odsłony pojawiły się na rynku jeszcze w czasach komputerów szesnastobitowych. Wtedy właśnie okazało się, że strategie niekoniecznie muszą polegać na produkowaniu olbrzymich armii i okładaniu się nimi, byle szybciej, byle mocniej.

Ostatnie odsłony cyklu, choć niewątpliwie udane, nie cieszyły się już tak wielką popularnością, jak te pierwsze. Jedni twierdzą, że sam pomysł się już zużył, że jest zbyt złożony i zabija powolnym tempem rozgrywki. Inni dodają, że zmienili się gracze, którzy dziś wolą uprawiać wirtualną farmę niż posyłać ludzi na ryby albo do pracy w winiarni. W firmie UbiSoft doszli najwyraźniej do tego samego wniosku, gdyż stworzyli „The Settlers Online”. Grę, której bliżej do „Farmeramy” czy „FarmVille” z Facebooka niż rasowej strategii ekonomicznej, jaką „Osadnicy” byli przed laty.

PLUJ NA INSTALKĘ!
Gra – z której wersją beta miałem okazję się zapoznać – działa z poziomu przeglądarki i nie wymaga ściągania jakiegoś gigantycznego pliku instalacyjnego czy kombinowania z ustawieniami karty graficznej. Wszystko działa łatwo, prosto i przyjemnie, bez zbędnego oczekiwania na nie wiadomo co. Nie jest to też multiplayer znany z poprzednich odsłon „The Settlers”. Gracz siada do zabawy kiedy chce i na ile chce. Nikt nie zmusza go do kilkugodzinnych posiadów przed monitorem. W każdej chwili może spakować się i wyjechać na wakacje bez obawy, że w międzyczasie wróg zajmie jego włości, ludzi wyrżnie w pień, a chaty spali tudzież odwrotnie.

Zabawę gracz zaczyna bowiem na dość dużej wyspie podzielonej na kilka regionów. Są tu lasy, góry, równiny, jakieś jeziorka, no i wybrzeże wielkiego morza. Gdzieś w niewielkich obozach kryją się też bandyci, którzy są głównymi przeciwnikami grającego. To z nimi, a nie z innymi graczami, tak naprawdę rywalizuje. Owszem, w świecie gry żyją inni ludzie, ale interakcja z nimi przypomina to, co gracze znają z gier na Facebooku. Chat, możliwość podesłania cegły czy jakichś surowców naturalnych, i to tyle. Dużo i mało. Wszystko zależy od patrzącego. Dodam tylko, że zabawa będzie darmowa, choć gracze będą mogli wydać realne pieniądze na zakup wirtualnych dóbr – model ten obowiązuje chyba we wszystkich liczących się współczesnych produkcjach, od „FrontierVille” po „Social City”.

CZY JEST RÓŻOWO?
Wydawać by się mogło, że zarządzanie gospodarką niewielkiej społeczności wyspiarskiej to twardy orzech do zgryzienia. Ktoś, kto powiedziałby, że nie jest różowo, popełniłby spory błąd. „The Settlers Online” jest proste. Gracz loguje się, wybiera awatar, którym chce się posługiwać, a potem rozpoczyna zmagania z tutorialem. Budynek burmistrza już stoi, więc powoli poznaje wszystkie elementy gry, dowiaduje się, jak sterować mieszkańcami, jak tworzyć im miejsca pracy i zwiększać produkt narodowy, jak znajdować (najpierw) i wydobywać (dopiero później) surowce naturalne oraz w jaki sposób rozwijać swoje posiadłości. Powtórzę – nie trzeba tam zaglądać codziennie. Warto jednak, bo dla osób często zaglądających do swojego wirtualnego miasteczka twórcy przewidzieli dodatkowe nagrody. Zupełnie jak w „Farmville”!

A na czym polega zabawa? Na pozyskiwaniu surowców naturalnych, umiejętnym rozmieszczaniu użytecznych budynków i przetwarzaniu w nich owych surowców na pożytek całej społeczności. Przykładowo bez chatki rybaka nie można łowić ryb, przydaje się też domek, w którym ryby owe przerabiane są na jedzenie. W ten sposób generuje się przychody, które pozwalają między innymi kupić jednostki specjalne (generała dowodzącego armiami podczas starć z bandytami czy gościa szukającego nowych terenów pod osadnictwo wiejskie). Oczywiście opłaca się znaleźć w wirtualnym świecie znajomych i wspierać się nawzajem. Pozwala to przyspieszyć rozwój osady i awans na wyższe stopnie wtajemniczenia.

TECHNIKALIA
Oprawa techniczna gry stoi na wysokim poziomie. Pod względem grafiki „The Settlers Online” znacznie wyprzedza wspomniane tu już nieraz „Farmville”. Jest znacznie poważniejsze, bardziej szczegółowe, przypominające jako żywo klasyczne odsłony gry sprzed kilku zaledwie lat. Oczywiście fani ostatniej, siódmej bodajże odsłony cyklu będą kręcić nosami i narzekać na brak drobnych szczegółów czy dopieszczonych animacji, ale powiedzmy sobie szczerze – to detal. Gra jest ładna, a oprawa czytelna. Dużo brzydsze produkcje zdobyły olbrzymią popularność, co z kolei dowodzi, że nie wygląd jest najważniejszy.

Błędów nie ma póki co wielu, choć można się zastanawiać nad sensownością istnienia niektórych obiektów, na przykład dróg. Menusy są czytelne, tutoriale sensowne, a zabawa sprawia sporo przyjemności. Niektórzy mogą zarzucić grze, że oferuje stosunkowo powolną rozgrywkę, ale… cóż, tradycja zobowiązuje. Pewne działania można przyspieszyć, wypłacając wirtualnemu pracownikowi pewną ilość kryształów. Przykładowo geolog za 25 świecidełek odnajduje złoże o połowę szybciej, czyli w jakieś dwie minuty czasu rzeczywistego, zaś odkrywca w pięć minut bada nowy sektor. Tak, tak, to boli. Do wybudowania koszar potrzeba 120 „cegiełek”, zaś jeden robotnik potrzebuje sześciu minut, by ulepić cegiełki dwie. Trwa to i trwa i trwa… ale być może się zmieni.
Zresztą w chwili obecnej „The Settlers Online” to i tak świetna produkcja, wciągająca, efektowna i dobrze pomyślana. Ma drobne błędy, ale wciąż się rozwija, a to oznacza, że za jakiś czas zamieni się w naprawdę udaną grę. Uzależniającą. I to chyba największa jej wada.


I jak zwykle po wyjątkowo długiej zapowiedzi, screen z gry:


Załączniki:
4e38ca20d4e758955a314e16d0eb646f,61,1.jpg
4e38ca20d4e758955a314e16d0eb646f,61,1.jpg [ 175.68 KiB | Przeglądany 1004 razy ]
Na górę
Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Szukaj:
Przejdź do:  

 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Template created by Sharky from support phpBB BoardBB.pl